Biznesowe deja vu…

Znajomy dostał zaproszenie do nowego projektu w firmie jako ekspert. Był podekscytowany: „W końcu mam szansę by zabłysnąć!”. Przez 3 dni szykował się do spotkania opracowując różne warianty.

Na pierwszym spotkaniu skoncentrowano się na ustaleniu harmonogramu spotkań całego zespołu a czasu na merytorykę zabrakło. Poczuł się lekko rozczarowany. „Nadrobię następnym razem” pomyślał wiedząc, że mają się spotykać aż 3 razy w tygodniu.

Następnym razem, dostał jedynie 5 minut na pokazanie rekomendacji. Zespół jednak stwierdził, iż rozwiązanie musi powstać wspólnie. Zdecydowano zaprosić menedżerów wyższego szczebla na konsultacje…

Po pierwszych konsultacjach, nadeszła pora na kolejne… i tak minęło 2 miesiące.

Wielogodzinne rozmowy, wspólne podejmowanie decyzji i narastające opóźnienie w projekcie.  Znajomy czuł się sfrustrowany i wykończony. Całkowicie stracił motywację. Rozważał odejście z pracy lecz poczucie kolejnego „niedomkniętego projektu” nie pozwalało mu na to.

„Coś ze mną jest nie tak! Jakbym miał deja vu!”- wyżalił mi się do telefonu.

Przekonałam go by zrobił swój profil REISS Motivation Profile. I szydło wyszło z worka! Najważniejszym motywatorem znajomego okazała się wysoka niezależność! Czyli głęboka potrzeba bycia sobie „sterem, żaglarzem i okrętem”. Ścisła współpraca maksymalnie wyczerpywała jego baterie!

Odszedł z projektu i znalazł zespół, w którym każdy miał wysoką autonomię oraz określone własne zadania. Energia do działania wróciła z dnia na dzień.

A Ty wolisz grać w zespole czy solo?

Potrzeba niezależności należy do 1 z 16 motywatorów REISS Motivation Profile® i opisuje potrzebę autonomii i polegania na sobie. Wyjaśnia na ile dobrze czujemy się w pracy zespołowej a na ile preferujemy działanie w pojedynkę.

Osoba o wysokiej potrzebie niezależności:

  • jest samowystarczalna
  • niechętnie prosi o pomoc
  • lubi uczyć się w pojedynkę
  • jest niechętna do bycia zależnym od innych
  • rzadko mówi o sprawach osobistych – prywatność

Taka osoba ma potrzebę podkreślania swojej indywidualności i odrębności. Nie lubi gdy ingeruje się w jej prywatność. Lubi autonomię i możliwość podejmowania decyzji samemu. Jeżeli jest menedżerem to będzie miała tendencję do pozostawiania wolnej ręki swoim pracownikom. To z kolei może prowadzić do takich sytuacji, gdzie podwładni mogą czuć się, że działają w pojedynkę. Z kolei jeżeli w zespole mamy osobę o wysokiej potrzebie niezależności, to będzie postrzegana jako ta ‘trochę na uboczu”.

Osoba o niskiej potrzebie niezależności:

  • chętnie pracuje w zespole
  •  preferuje uczyć się z innymi
  • w razie wątpliwości dopytuje się, prosi o wsparcie
  • jest pomocna dla pozostałych członków zespołu
  • dzieli się tematami różnymi, również osobistymi

Taka osoba to gracz zespołowy. Świetnie odnajduje się we wspólnych działaniach. Jest empatyczna dzięki czemu łatwiej jej zrozumieć co jest ‘między wierszami’. Jako menedżer będzie dbać o ducha zespołu oraz partycypacyjne podejmowanie decyzji. Z drugiej strony może być niechętna do samodzielnego podejmowania decyzji. W takich chwilach będzie poszukiwała porady innych.

Dla osób, które mają przeciwne potrzeby związane z motywatorem niezależność wspólna praca czy życie może być wyzwaniem: jedno będzie chciało działać razem a drugie będzie poszukiwało możliwości bycia w pojedynkę.

Nasi bliscy znajomi byli właśnie taką parą. Każde dążyło nieświadomie do realizacji swojej potrzeby kosztem drugiego.

Ona – gracz zespołowy, on-indywidualista.

Ona cierpiała podwójnie, ponieważ w pracy działała samodzielnie. Stąd starała się kompensować sobie potrzeby robienia wszystkiego razem w domu. On tym bardziej zamykał się w swoim gabinecie. Gwoździem do turmy okazała się przeprowadzka do wymarzonego domu na wsi, ponieważ ograniczyło to jej kontakty towarzyskie. Kobieta popadła w depresję. Przestała przypominać siebie. Gdy spotkaliśmy się na sesji RMP ledwo ją rozpoznałam. Na wykresach jak kawa na ławie było widać gdzie leży problem. Zilustrowanie na przykładach danych potrzeb zbudowało między nimi nić porozumienia.

Nasze spotkanie okazało się dla nich przełomowe. W efekcie kobieta zmieniła  pracę na taką gdzie mogła pracować w zespole. W domu ustalili zasady współdziałania: określili czas na działania „my” i „ja sam”. Gdy on miał  czas dla siebie, ona szła na trening z przyjaciółką. Nauczyli się też komunikować w sytuacjach gdy czuli, że ich potrzeba nie jest poszanowana.

Jeżeli chcesz poznać swoje motywatory to napisz do nas: kaja@kirov.pl lub iwona@kirov.pl.

Autorzy: Kaja Prystupa-Rządca, Iwona Bobrowska-Budny