Szybkie tempo w jakim żyjemy i pracujemy w XXI wieku w nie ułatwia nam higienicznego trybu życia – tego z poziomu fizycznego, ale szczególnie psychicznego…

Tu ściągniesz cały artykuł Iwony Bobrowskiej-Budny w PDF Kształtowanie kultury pracy i komunikacji w firmach a poniżej przeczytasz tekst!!!:

Osobiście preferuję holistyczne podejście do ludzi, pracowników i menedżerów, gdyż do pracy nie przychodzą tylko ręce lub mózg, ale cały człowiek. I ten człowiek jest wyspany lub nie, rozluźniony lub spięty, mający kłopoty domowe w „pamięci operacyjnej” będąc w pracy lub z trudną decyzją zawodową w głowie w domu… Lubię używać pojęcia „open space” jako metafory obecnego życia – przestrzeni życiowej, która nie ma swojego początku i końca – jeżeli tym nie zarządzam to telefon i/lub laptop łączy życie zawodowe z prywatnym, czas pracy z czasem wypoczynku domowego i urlopowego, dodatkowo media społecznościowe i „apki na wszystko” dodają do tego ogromnej ilości informacji o wszystkim powodując, iż nasza życiowa przestrzeń, „open space” jest bardzo intensywna i przeciążona wielością bodźców… 

Dlatego ważnym jest moim zdaniem zrozumienie funkcjonowania człowieka współczesnego, aby pomóc mu bezpiecznie i higienicznie funkcjonować. Jeżeli wesprzemy aspekty osobowości zawodowej każdego z nas to uzyskamy szczęśliwego człowieka a przez to produktywnego i efektywnego menedżera/pracownika. Jeżeli nauczymy się mówić językiem biznesu to uda nam się wskazać mu nową drogę bezpiecznego i higienicznego zarządzania kapitałem ludzkim w godzinach pracy i po pracy. Gdyż pracownik przede wszystkim jest człowiekiem i tę funkcję pełni 24h na dobę. I jeżeli ten człowiek nie jest wypoczęty, wyspany, odpowiednio nawodniony i zdrowo najedzony to nie będzie efektywnym pracownikiem.

Jednak po kolei…

Obecna codzienność zawodowa zazwyczaj charakteryzuje się piętrzącymi deadline’mi, konkurującymi priorytetami, równoczesną aktywnością w kilku projektach, przeciążeniem informacyjnym, ciągłą dostępnością online, pracą w środowiskach wielokulturowych a także często odpowiedzialnością przed kilkoma szefami, nawet z różnych kontynentów. Zbadano, iż efekcie spada nam umiejętność koncentracji, zdolność uważnego słuchania a co za tym idzie efektywnego komunikowania się ze sobą, co w następstwie nakręca spiralę przeciążenia… Przestaliśmy umieć odpoczywać, a nawracające i nękające myśli są przyczyną dodatkowego poczucia obciążenia a czasami nawet bezradności. 

Dodatkowo warto zaznaczyć, iż Polska jest w europejskiej czołówce krajów o najwyższym poziomie nadgodzin a pod względem efektywności znajduje się na pod koniec rankingu. 

W polskich firmach od lat 90’tych panuje etos ciężkiej pracy. Wywodzi się on nie tylko od samych zarządzających, lecz również jest stymulowany przez pracowników. Jednakże jak udowadniają badania, dużo nie znaczy lepiej. Warto też wskazać, iż obszar szeroko rozumianej „higieny pracy” w wielu firmach jest mało istotny, co w długofalowym okresie jest zgubne dla pracowników, ale i samej organizacji. Odbija się to na bezpieczeństwie fizycznym (wypadkowość), prezentyźmie (ciało zostało przyprowadzone do pracy, jednak człowiek w nim choruje i ma niższe zdolności poznawcze), poziomie absencji w pracy i jej efektywności – indywidualnej oraz zespołowej. 

Zatem jesteśmy w procesie odkrywania wagi Holistycznego podejścia do Bezpieczeństwa i Higieny Pracy oraz wpływaniu na zmianę przekonań w kontekście budowania zaangażowania i jakości pracy pracowników w organizacjach. 

Kluczowym zatem zdaje się zbudowanie kultury pracy opartej na współpracy, zaangażowaniu, synergii ale również równowadze emocjonalnej i fizycznej tak pracowników, menedżerów jak i całych zespołów. Potrzebujemy nauczyć się „od nowa” regeneracji i odpoczywania – robić świadomie coś co nasi przodkowie „po prostu mieli” żyjąc w zgodzie z przyrodą. Kiedyś regeneracja wynikała z pory dnia i pór roku, później odbywała się przynajmniej od wyjścia z pracy do powrotu do niej i na urlopach. Teraz niestety nie mamy już zewnętrznego wsparcia dającego przestrzeń, aby zadbać o swój organizm – zaczęliśmy funkcjonować w czasach, gdzie powinniśmy świadomie wywoływać czas regeneracji.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), monitorując obecny stan zdrowia populacji m.in. od 1 stycznia 2022 roku wprowadzi nową klasyfikację chorób, pozwalającą lekarzom nie tylko diagnozować wypalenie zawodowe, jako m.in. poczucie obniżenia energii lub wyczerpania, zmniejszenie skuteczności zawodowej czy odczuwanie negatywnych emocji związanych z pracą, ale również wystawiać zwolnienia lekarskie na powyższe obiawy. 

I tu widzę istotną rolą dla pracowników służb BHP jako Sygnalizatorów tematów oraz podpowiedzi najlepszych praktyk, kierunków rozwiązań, osobom kształtującym strategie i polityki organizacyjne. Tak aby w najbliższych latach ważną rolę zyskiwały tematy związane z zarządzaniem kapitałem ludzkim rozumiejącym człowieka jako połączenie Ciała, Umysłu, Emocji i Ducha (wartości, potrzeby, motywatory, misja życiowa, sens pracy/życia) dla którego potrzebujemy współtworzyć środowisko zrównoważone, wspierające zarządzanie energią własną i energią relacji z innymi. Jest to o tyle kluczowe, iż wielu z nas nie ma w sobie lampki kontrolnej, wskaźnika nadchodzącego przepalenia i możemy sami doprowadzać się do wypalenia, utraty zdrowia psychicznego i fizycznego. A już dziś wiemy z badań OECD, iż Polacy spędzają w biurze 1928 godzin rocznie, gdzie średnia międzynarodowa to 1763 godziny i dla 3/4 rodaków pozostawanie w pracy po godzinach to standard. Tak duży poziom zapracowania ma negatywne skutki dla zdrowia fizycznego i psychicznego oraz efektywność. W 2018 roku zarejestrowano ponad 300 tysięcy zaświadczeń lekarskich związanych z zaburzeniami adaptacyjnymi (stany napięcia, niepokój oraz przygnębienie). Badania pokazują, iż 11 mln Polaków cierpi na permanentne zmęczenie, a ukrytą depresję może mieć blisko 8 mln Polaków. W efekcie rośnie sprzedaż antydepresentów – w 2016 roku sprzedano ich 34 mln opakowań. Jednocześnie według analiz organizacji pozarządowej Mind Share Partners, w przypadku Pokolenia Z w USA (18-22 lata), aż 75 % z nich porzuciło pracę z powodu zaburzeń emocjonalno-umysłowych, a w tym aspekcie rynek Polski wykazuje podobne tendencje. Dla porównania, w pokoleniu 55-73 lat problem był/jest niemal nieznany. Zatem potrzebujemy przygotować się na duże wyzwanie jakim jest zarządzanie kapitałem ludzkim w nowej rzeczywistości.